Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Verne steampunk ilustracje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Verne steampunk ilustracje. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 lutego 2011

Verne w powietrzu.

Były już podmorskie głębiny i wielkie armaty, czas na statki powietrzne. Verne wysyłał swych bohaterów w przestworza nie tylko balonem (na pięć tygodni), ale tez maszynami takimi jak te...


To ilustracja z książki "Robur zdobywca". W oryginalnym wydaniu jest 48 obrazków, z których mnie szczególnie podoba się ten:


Aeronauci krzątający się przy maszynach i olinowaniu, jak na statku, tyle że nie fale mórz tnie dziób tego okrętu...I jeszcze maszyna latająca z kontynuacji "Robura"-"Pan świata"


Nie sposób nie zakochać się w tych ilustracjach, w tym klimacie XIX fantastyki, pełnej podziwu dla rozwoju techniki wieku pary i początków elektryczności. Prawie można zapomnieć o sytuacji robotników i kolonializmie...Nie dziwota iż tak popularny jest dziś steampunk.
Ten klimat, plus wątki z Guliwera, a przede wszystkim mądrą baśń, najpiękniej przedstawił japoński twórca Hayao Miyazaki w filmie "Laputa. The castle in the sky."


 Projekty maszyn urzekają, tu widać potężny powietrzy pancernik i umykające  mu ornitoptery piratów.


Myślę że Verne pokochałby ten film. Kraina w której toczy się część akcji, tej na powierzchniowej, przypomina mi moją ziemię, Górny Śląsk. Jasne są różnice, ale i tu i i tu kopalnie (choć w filmie nie węgla), linie kolejowe, fabryki i górnicze osiedla. Gdyby ktoś kiedyś kręcił steampunkowy film o Śląsku tak to powinno wyglądać. Ktoś też powinien napisać stempunkową powieść lub opowiadanie z akcją na Śląsku. Bo gdzie znaleźć w Polsce ziemie bardziej naznaczoną rewolucją przemysłową?

środa, 9 lutego 2011

Verne

Wczoraj minęła rocznica urodzin Juliusza Verna. Nawet z tej okazji logo Google zmieniło się w Nautilusa i można było, niczym kapitan Nemo, zanurzyć się w głębiny. Jako dzieciak zaczytywałem się powieściami francuskiego fantasty. Zawsze wrażenie robiły na mnie ilustracje, szczególnie te stare, niektóre jeszcze z XIX wieku, albo utrzymane w takim klimacie. Szczególnie jak wyobraźnia rysownika mierzyła się z wyobraźnią Verna. Z takich ilustracji Czesi zrobili nawet film!  Postanowiłem poszukać w sieci rysunków do powieści Verna i zobaczyć czy jeszcze na mnie działają. Trafiłem na stronę z ilustracjami oryginalnych wydań.(http://jv.gilead.org.il/rpaul/)
No i parę naprawdę mnie urzekło...
Na początek "20 000 mil podwodnej żeglugi"


Aparaty tlenowe nurków i hełmy są niesamowite, w tle Nautilus. I jeszcze ten podwodny spacer.

.
No i może coś z Nautilusem...


Przypomina współczesne łodzie podwodne. Jednocześnie jednak widać jego podobieństwa do ówczesnych tworów techniki. 


To konfederacki okręt podwodny "Hunley" Ta napędzana siłą mięśni załogi lodź dokonała pierwszego udanego podwodnego ataku na okręt nawodny, zatapiając w 1864 roku unijny okręt "Housatonic".
"Hunley" zatonął w czasie swej pierwszej bojowej misji, został jednak niedawno wydobyty i odrestaurowany, więcej można znaleźć tutaj-  http://www.hunley.org
Natomiast budka obserwacyjna na dziobie Nautilusa:


Przypomina podobne rozwiązanie z "Monitora"
To w tej budce znajdowała się sterówka okrętu.
CDN...